Cześć!

Już od dawna chciałam zdobyć do swojej kolekcji klona komputera firmy Apple z okresu, gdy kilka firm produkowało swoje wersje tychże,
licencjonując System 7 (i, jedynie w przypadku firmy UMAX - MacOS 8).
Nie było to co prawda na liście moich priorytetów - ot, taka fajna rzecz, którą fajnie byłoby mieć.
Jakoś ze trzy miesiące temu zobaczyłam cudo, o którym poniżej, w warszawskim Hakerspejsie
Wtedy nie podejrzewałam nawet, że kiedyś będzie moje. A jednak.

2cool4school

Komputer, który dzisiaj dostałam (w zamian za przenośny odtwarzacz NetMD i cztery minidyski),
to UMAX Apus 2160 (czego nie widać NIGDZIE na obudowie; jest napisane jedynie "Apus 2000"), usańczykom znany bardziej jako SuperMac C500/160

Zabijcie mnie, ale nie wiem co to ten Applause. Firma? Organizacja? Sekta? Kto wie!

Podstawowe parametry:

  • PowerPC 603e 160Mhz (który można upgrade'ować)
  • 16MB RAM na płycie głównej
  • Dysk twardy 1GB IDE
  • CD-ROM ośmiokrotnej prędkości... na SCSI (dlaczego? "BO MOGĘ!!!")
  • 1MB VRAM, co daje nam 256 kolorów przy rozdzielczości 1024x768 pikseli
  • Stacja dyskietek 1.44MB, która podobno umie też w 800KB - sprawdzę, jak juz bedę miała Macintosha SE w Polsce ;)
  • Dwa złącza PCI
    Ale to wszystko blednie przy ostatnim punkcie programu - mianowicie: TEN KOMPUTER POSIADA OBSŁUGĘ SYSTEMU DŹWIĘKU PRZESTRZENNEGO SRS
    WHERE'S YOUR AUREAL VORTEX NAO!?

Szkoda, że nie każdy producent umieszcza takie naklejki...

Jak wiele komputerów działających pod kontrolą klasycznego MacOS, które dostałam, ten też pochodzi prawdopodobnie z jakiegoś
studia DTP lub pracowni graficznej; posiada zainstalowane takie programy, jak Quark XPress, Microsoft Word, czy Adobe Photoshop
(ale już Stuffit to jest tylko Expander, wtf? Ci ludzie nigdy sami nie pakowali archiwów, czy co?)

A tak wygląda z tyłu. Nic e s t e t y c z n e g o.

SuperMac C500 jest zbudowany w oparciu o implementację płyty z serii Alchemy
(Apple Performa/Power Macintosh 5400,6400; Performa 6360), którą UMAX ochrzciło Typhoon.
Wymaga modułów DIMM pamięci EDO o napięciu 5V, wraz z buforowaniem, posiada ponad to oddzielne wyjście słuchawkowe z przodu.

Że co, że ja nie nazwę swojej płyty głównej HEKATOMBA?! JÓZEK TRZYMAJ PIWO!

W komputerze była też karta sieciowa, o której informacji nie jestem w stanie znaleźć w internetach; komputer po uruchomieniu z nią
i wejściu w panel sterowania TCP/IP jęczał, że żadnego ethernetu nie ma. Czyżby martwa?

Taka tam karta, na pewno widzieliście już takich miliony i za miliony takich cierpiliście katusze.

Teraz tylko rozszerzyć trochę możliwości (pamięć!) i będzie fajny maczek :3